Spontaniczny tatuaż
W ubiegły weekend pojechałam do Wrocławia odwiedzić siostrę, która mieszka tam na stałe. Dawno u niej nie byłam, toteż się nieźle zdziwiłam, kiedy ją zobaczyłam. Włosy pofarbowała na czarno (a całe życie była blondynką), sprawiła sobie kolczyk w pępku i na brwi. Poza tym zaczęła się ubierać na czarno. W życiu nie podejrzewałabym jej o taką metamorfozę. No, ale właściwie to młodość musi się wyszaleć, a że moja siostra jest jeszcze studentką, to można jej wybaczyć takie nieszkodliwe szaleństwa. Żeby nie marnować weekendowego czasu już w sobotę z samego rana wybrałyśmy się na miasto - zwiedziłyśmy Muzeum Militarne, a potem Panoramę Racławicką. Po południu miałyśmy zamiar iść do Ogrodu Botanicznego. Po drodze jednak spotkałyśmy koleżanki mojej siostry, które szły właśnie na otwarcie nowego salonu tatuażu o nazwie Tattoo Wrocław. Namówiły nas abyśmy się wybrały z nimi. Wtedy jeszcze nie przeczuwałam co się tam wydarzy... Okazało się, że z okazji wielkiego otwarcia tattoo Wrocław ceny tatuaży są o połowę niższe. Oczywiście moja siostra i jej koleżanki postanowiły skorzystać z tej jakże kuszącej oferty. A co najgorsze mnie też namówiły na zrobienie sobie tatuażu! Nie wiem jakim cudem ja się dałam na to namówić. Do teraz w to nie wierzę. Fakt faktem mam na lewym ramieniu bardzo ładny tatuaż przedstawiający dwie Ryby - mój znak zodiaku.